W sumie to nie chce mi się w lecie lepić aniołów, zapaliłam się teraz na szydełko chociaż idzie mi dosyć opornie. Jednak umówiłyśmy się z
Anią na taką prywatną wymiankę i lepiąc anioła dla niej zrobiłąm przy okazji kilka innych:
Taki radosny, letni z biedronką:

i błękitny, kwiatuszkowy:

Tego dla Ani jeszcze nie pokażę, poczekam aż do niej dotrze...
Ładne aniołki. Szczególnie pierwszy bardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńbardzo fajne :):) takie słodziutkie :):)
OdpowiedzUsuń